Notatki emeryta

Za nijakość i za niezrozumienie prostej rzeczy: coś i ktoś doprowadził do tego, że partia polskiego piekła PiS z przybudówkami, górą. Ktoś doprowadził do tak wielkiego braku wyobraźni tak wielkiej liczby wyborców. Ktoś przegrał tak bardzo, że żadna z kompromitacji ZJEDNOCZONEJ PRAWICY nie przeważyła szali. Historia PO i PiS w wielu, zdecydowanie w za wielu sprawach była wspólna.
Osiągnęliśmy sukces na miarę stuleci. Mamy się lepiej wedle kryteriów: bezpieczeństwo, pozycja, wpływy, dobrobyt, suwerenność, szacunek dla naszego państwa w Europie niż kiedykolwiek od połowy XVII wieku. Może w całej naszej historii nie było równie sprzyjających nam okoliczności zewnętrznych. Lata 1975-2015, wielki proces odzyskiwania wolności w każdym jej wymiarze, to lata prawdziwie dobrej zmiany. 1975-2015. „Wszyscy” zachowali się najlepiej jak mogli: opozycja, kościół, władza. No może mogliby czasem lepiej.